GKS Katowice to druga najlepsza drużyna Ekstraklasy w 2026 roku. Co więcej, Katowiczanie na Nowej Bukowej zbudowali prawdziwą twierdzę. Sześć zwycięstw i remis w siedmiu domowych wiosennych spotkaniach to dorobek, dzięki któremu podopieczni Rafała Góraka mają szansę na grę w europejskich pucharach. Trzeci sezon z rzędu w Europie zapewniła sobie za to Jagiellonia Białystok. Mistrzowie Polski sprzed dwóch lat kontynuują najlepszą erę w historii klubu. A z wysokiego C spotkanie rozpoczęła Gieksa. Już pierwsza akcja zakończyła się bramką dla gospodarzy. Strzelec nie mógł być inny - Bartosz Nowak z pięciu metrów pokonał Sławomira Abramowicza, strzelając swojego dziewiątego gola w bieżącym sezonie. Ofensywny pomocnik zanotował również 11 asyst, dzięki czemu znajduje się w ścisłej czołówce klasyfikacji kanadyjskiej Ekstraklasy. Po kwadransie Jagiellonia przejęła inicjatywę i już do końca pierwszej połowy to przyjezdni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Już w 18. minucie wyrównać mógł Jesus Imaz. Hiszpan oddał strzał po podaniu od Afimico Pululu. Piłka po rykoszecie trafiła jednak w poprzeczkę. Ofensywna gra przyniosła skutek po upływie pół godziny gry. Borja Galan wybił piłkę na rzut rożny. Z narożnika boiska piłkę dośrodkował Sergio Lozano, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Bernardo Vital. Portugalski obrońca strzałem głową pokonał Strączka, wyrównując stan spotkania. Do końca pierwszej połowy goście szukali szans na objęcie prowadzenia, ale to się nie wydarzyło. Po przerwie obraz meczu nie uległ zmianie - Jagiellonia wciąż przeważała i coraz śmielej sobie radziła pod bramką Gieksy. Gospodarze zaczęli się gubić. Adam Zrelak został trafiony w rękę w polu karnym, ale nie było mowy o przyznaniu jedenastki. Chwilę później już Paweł Raczkowski wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki Strączka. Bardzo sprytnie zachował się Vital. Portugalczyk wszedł przed Nowaka, kiedy ten chciał wybić piłkę z dala od pola karnego Gieksy. Pomocnik trafił rywala w nogę, a arbiter nie wahał się i podyktował rzut karny. Po analizie VAR decyzja została utrzymana. Pululu zmylił bramkarza gospodarzy, wyprowadzając Jagiellonię na prowadzenie. Utrata drugiej bramki była sygnałem do przebudzenia Gieksy. Bardzo dobrze spisywał się Galan. W 74. minucie Hiszpan wpadł w pole karne, ale nieznacznie się pomylił. Cztery minuty później nie dał już szans Abramowicza - i to w jaki sposób! Po kapitalnym strzale zza pola karnego piłka odbiła się od poprzeczki, słupka, po czym zatrzepotała w siatce. To kandydat do miana bramki sezonu! Marcel Wędrychowski pozazdrościł swojemu koledze cudownego gola i sam chciał efektownie pokonać bramkarza gości, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Strączka natomiast przetestował Eryk Kozłowski. Wychowanek Jagiellonii posłał potężny strzał zza pola karnego, ale dobrze spisał się bramkarz Gieksy.
Podsumowanie
GKS Katowice zatrzymał Jagiellonię w Ekstraklasie
GKS Katowice wygrał mecz z Jagiellonią Białystok. Bartosz Nowak strzelił gola w 1. minucie. Czy GKS Katowice awansuje do europejskich pucharów?
GKS Katowice Hub